Diety
Strona główna / TEMAT DNIA / 10 rzeczy, których nauczyła mnie Ania Lewandowska
Tej ikony sportu, business woman i żywej inspiracji w zakresie zdrowego stylu życia nie trzeba nikomu szerzej przedstawiać. Nie bez kozery śledzi jej profil na Instagramie 3 mln użytkowników! Ania Lewandowska swoim działaniem odmieniła życie wielu Polaków i nie tylko. Propaguje zrównoważone podejście do diety i aktywności fizycznej, skłania do wdzięczności oraz przełamywania własnych barier. Dziś podzielę się tym, czego nauczyłam się podczas pracy w firmie Ani Lewandowskiej. To wspaniała przygoda na ścieżce zawodowej, która trwa już ponad rok! Zdobyłam większą pewność siebie i zawarłam znajomości z inspirującymi ludźmi, o dobrej energii. Czego jeszcze nauczyła mnie moja szefowa?
Anna Lewandowska dzięki karate stała się kobietą silną i wytrwałą. W relacjach i biznesie stworzyła 6 prosperujących projektów, z których może skorzystać każdy chętny do holistycznej zmiany w swoim życiu. Cechy, które nabyła na macie pomagają jej w codziennych sytuacjach. Ania Lewandowska nauczyła mnie, że mimo iż nieustannie z czymś walczymy, wykształtowanie w sobie ducha wojownika pozwala nam pokonać własne słabości. Dzięki temu możemy wyjść zwycięską ręką w konfrontacji z przeciwnościami losu, a także być wytrwalszym podczas treningu.
Healthy Team Ani Lewandowskiej to przyjaciele, z którymi łączy ją pasja do sportu i zdrowego stylu życia. Wzajemne wsparcie i motywacja oraz kierowanie się tą samą ideą to fundamenty równie ważne jak rodzina. Wraz z przyjaciółmi z karateckiego środowiska i studiów, Ania Lewandowska pomyślnie realizuje kolejne, ambitne plany, takie jak obozy, eventy i treningi live. Kursując między Monachium a Warszawą, znajduje czas na poranny trening z przyjacielem (o 6:00 rano!). Pokazuje, że przyjaźń w biznesie jest możliwa. Osoby, które wspólnie z Anią Lewandowską tworzą poszczególną markę, to profesjonaliści o dobrej energii i podobnych wartościach. Ludzie otwarci i chętni do tego, by zmienić świat na lepsze. Reasumując: Ania Lewandowska nauczyła mnie, że warto dbać o relacje.
Nikt o nas lepiej nie zadba niż my same. Warto jest znaleźć chwilę na oddech i codzienne przyjemności, które pozwolą uporządkować myśli, lub dobrać odpowiedni rytuał self-care. Ania Lewandowska nie zapomina o chwili na trening siłowy, jogę czy medytację. Z dużym wyprzedzeniem planuje mini wakacje i kilkudniowy wypoczynek w każdym miesiącu. Piękno naturalnego krajobrazu (tego zagranicznego, jak i polskiego) powodują natychmiastowe wyciszenie i relaksację. Dzięki Ani Lewandowskiej nauczyłam się, że w takich chwilach należy bardziej docenić życie oraz gromadzić energię na dalszy podbój świata.
Anna Lewandowska każdego gościa przyjmuje ciepło, zachowuje przy tym swój charakter i swobodę. Ania natychmiastowo rozładowuje napięcie poczuciem humoru oraz dba o przyjazną atmosferę na spotkaniach. Obok uśmiechu widać prawdziwą radość i zainteresowanie drugim człowiekiem. Kolokwialnie rzecz ujmując: wszechobecny luz!
Anna Lewandowska swoje najskrytsze marzenia szybko przeobraża w cele, dzięki czemu robi to, co kocha w życiu. Jest kobietą czynu. Nauczyła mnie, że warto jest zastanowić się nad tym, co naprawdę sprawia nam radość i w jakiej dziedzinie mamy flow. Za jej przykładam obrałam sobie cele, które już dawno powinnam zrealizować. Poznałam także sztukę wizualizacji, którą Ania Lewandowska z powodzeniem praktykuje.
Jako kobieta, żona i matka, Ania Lewandowska wie doskonale jak my, kobiety jesteśmy wielozadaniowe. Mówmy czule o sobie i własnych potrzebach. Nasze ciało pełni wiele niesamowitych funkcji. Dbajmy o nie jak najlepiej! Wewnętrznie i zewnętrznie. Pielęgnujmy swój umysł dobrymi książkami. Znajdźmy czas na aktywność fizyczną w ciągu dnia. Ania Lewandowska udowadnia, że pełniąc tyle ról jest to możliwe. Siła jest kobietą.
W social mediach co jakiś czas widzimy, jakie posiłki Ania Lewandowska przygotowuje dla siebie i rodziny. 5 dań w ciągu dnia, na dodatek zdrowych i atrakcyjnie się prezentujących. Wiele z nas mogłoby użyć wymówki – moje obecne tempo pracy nie pozwala na gotowanie. Ania Lewandowska pokazała jak zabiera się do przygotowywania posiłków – poświęca mniej niż godzinę dziennie na zadbanie o pożywienie dla rodziny na cały dzień. Zaczęłam postępować podobnie. Przed długim dniem w pracy ustalam z wyprzedzeniem menu, jakie mam przygotować w danym tygodniu. Pakuję je do wielorazowych pudełek. Podchodzę do tego zadania z sercem. Jedzenie ma dostarczać mi wartościowych składników odżywczych. Dzięki Ani zdrowe odżywianie stało się to moim nawykiem, z którego jestem bardzo dumna.
Dzięki rzetelnemu przedstawianiu rodzajów aktywności od Ani Lewandowskiej nauczyłam się mierzyć siły na zamiary w tym aspekcie. Oczywiście działam sukcesywnie. Dokładam obciążenie, jeśli czuję, że dany trening jest za łatwy. Za pomocą karate cardio i innych programów treningowych udało mi się doszlifować moją formę, ponieważ wprowadziłam je systematycznie do swojego grafiku. Ania Lewandowska sprawiła, że pokochałam sport.
„Nie ma czegoś takiego jak lenistwo, jest tylko brak odpowiedniej motywacji”.
Po zejściu z maty Ania Lewandowska wybiera eleganckie, klasyczne stylizacje, które podkreślają jej atuty, a zarazem są wygodne. W jej garderobie nie brakuje akcesoriów high-fashion, jak i odzieży basic. Ania Lewandowska decyduje się na delikatny make-up na co dzień. Jej styl jest prawdziwą inspiracją! Nawet na sportowo wygląda bardzo kobieco.
Codziennie decydują, jak chcę żyć i te wybory przekładają się na kolejne. Pragnę, by mój organizm długo mi posłużył, dlatego patrzę na małe kroki perspektywicznie. Chcąc zachować dobrą kondycję, idę na trening. Ania Lewandowska nauczyła mnie, że o odporność mogę dbać również dietą i suplementacją. Odraczam gratyfikacje, kiedy wiem, że jeszcze nie czas na nie.
Zdjęcie główne: hpba.pl
Tekst: Weronika Zając
Orzymaj 10% rabat
na pierwsze zakupy
Skandynawski Design
Sztuka pięknego życia